Postanowiła zwiedzić miasto za pomocą mapy Londynu, którą sobie wcześniej kupiła. Najważniejszym jej celem było odnalezienie studia w którym miał się odbyć dzisiaj wieczorem wywiad z nią i Jessie. bardzo długo szukała, w końcu zdyszana wpadła do studia. Wszystko było takie inne niż w zwykłej Polsce. Największe wrażenie zrobił na niej wielki portret założyciela tego miejsca, był on prawie trzymetrowy, widać go było,od razu, gdy tylko się weszło do pomieszczenia. Wiktoria rozejrzała się po wielkim budynku. Spojrzała na zegarek i zdziwiona powiedziała sama do siebie:
- O boże to już godzina?! - na zegarku widniały cyfry 17.43.
Za parę minut miał się odbyć wywiad, a dziewczyna nie wiedziała gdzie jest, a tym bardziej gdzie szukać studia, w którym miała się zjawić. Wędrowała tak pytając się różnych ludzi gdzie jest akurat ten salon. Gdy tam dotarła była pełna podziwu ludzi, którzy pomagali gwiazdom, które mają występować, bo musieli dopasować do nich makijaż, stroje. Kiedy tylko tam weszła za rękę, ktoś ją pociągnął tak, że wylądowała prosto na fotelu. Nawet nie zdążyła się obrócić, a miała zrobioną pięknego prostego koka i lekki malinowy makijaż. Później szybko wołali ją do przymiarki ślicznej skromnej, przed kolan sukienki, malinowego koloru z brązowym grubym paskiem. Pasowała na nią jakby tylko na nią czekała. Do tego szpilki w jasnym odcieniu brązu świetnie się prezentowały na jej szczupłej nóżce. Całość wyglądała fantastycznie. Nie jedna nastolatka marzy, aby być tak piękną jak Wiktoria. Na twarzy dziewczyny widniał uśmiech, który rozświetlał cały pokój. Blondynka zobaczyła w lustrze śliczną brunetkę, która szybko zbliżyła się do niej i szepnęła do ucha:
- Połamania nóg.
Po czym zniknęła za przejeżdżającym wózkiem z ubraniami. Dziewczyna zbladła, ale nie powstrzymała jej ta sytuacja od radości, która pochodziła z jej wnętrza. Nastała godzina 18.30. Wiktoria nie wiedziała jeszcze jak wygląda jej rywalka, była bardzo podekscytowana spotkania z nią i miała nadzieję, że zaprzyjaźnią się, a nie znienawidzą tak jak co niektórzy. W końcu Ellen zaczęła wywoływać po kolei dziewczyny lekko je opisując i w streszczeniu przedstawiać ich książki. Wiktoria weszła na scenę jako pierwsza, przywitali ją wielkimi oklaskami. Po czym usiadła na bardzo wielką kanapę stojącą dwa metry za nią. Następnie weszła tajemnicza brunetka, która przy lustrze szeptała jej do ucha. Wyglądała na sympatyczną dziewczynę, bynajmniej z wyglądu. Miała śliczny uśmiech, a oczy jeszcze piękniejsze. Usiadła obok blondynki na kanapę. Wywiad zaczął się od pytań Ellen typu: Jak się czujecie z tym, ze jesteście w finale konkursu? Mocno jesteście podekscytowane? Jesteście gotowe na rywalizację pomiędzy sobą? Dziewczyny odpowiadały podobnie.
- A teraz poznajcie chłopaków, z którymi właśnie dzisiaj wrócicie do domu... - zaczęła prezenterka.
Dziewczyny pełne stresu odwróciły się w kierunku schodów, które była za nimi. Zza kurtyny zaczęło wyłaniać się kolejno pięciu chłopaków. Tak jak podejrzewały był to ich ulubiony zespół, One Direction. Na ich widok widownia zaczęła jeszcze głośniej piszczeć i klaskać niż wcześniej. Nie jedna dziewczyna z pewnością chciałaby być na miejscu Wiktorii i Jessie. Uczestniczki wstały. Chłopcy na przywitanie przytulili je i pocałowali w policzek, po czym zajęli miejsca. Liam siedział tuż obok prezenterki, Ellen, obok niego Wiktoria,Harry, Louis, Jessie, Niall i zamykający pociąg Zayn. Ellen pytała tym razem chłopaków: Cieszycie się, że możecie poznać tak zdolne Wasze fanki? Jak wyobrażacie sobie te trzy miesiące spędzone z nimi? Ellen zasypywała ich najróżniejszymi pytaniami. Nadszedł czas na koniec programu i żegnanie się.
- Więc to by było na tyle w dzisiejszym show. Z tymi gwiazdkami widzimy się za równe trzy miesiące, aby dopytać się, która z dziewczyn zdobyła to wyróżnienie i wygra konkurs! - oznajmiła prezenterka.
Zespół wraz z uczestniczkami konkursu zeszli ze sceny. Szybko poszli się przebrać, bo limuzyna już czekała na nich. Gdy dziewczyny wyszły z przebieralni, chłopaków już nie było. Okazało się, ze pojechali już do domu, bo dopiero tam mogły z nimi porozmawiać na spokojnie i poznać się. Uczestniczki wsiadły do czarnej limuzyny z przyciemnianymi oknami i ruszyły w drogę.
Fajny blog czekam na next ;D
OdpowiedzUsuń/rebel-love-song-by-ana.blogspot.com/